Poseł PiS zaorany przez burmistrza z PiS

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Poseł Waldemar Buda z PiS jest wielkim zwolennikiem wprowadzenia zasady dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, oczywiście z zaliczeniem kadencji już odbytych. W TVP3 Łódź stwierdził, że akurat samorządowcy należący do PiS, w przeciwieństwie do innych, rozumieją potrzebę wprowadzenia tej zasady. Cóż, jednak nie wszyscy. Posła Budę zaorał jego kolega z PiS, burmistrz Ozorkowa Jacek Socha, który najwidoczniej „nie rozumie” tej zasady.

Zasada dwukadencyjności a la PiS oznacza, że przy następnych wyborach nie wystartuje 70 proc. obecnych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Poseł Buda twierdzi, że PO, konkretnie w osobie posła Cezarego Grabarczyka, broni „ wójtów, burmistrzów, którzy rządzili np. przez 42 lata. Tak! Mamy taki przykład w województwie łódzkim. Zaczynali jako naczelnicy w komunie. Cały czas brakuje zrozumienia, że ograniczenie kadencji dotknie każde ugrupowanie. Nie zmienia to faktu, że tu chodzi o idee i uporządkowanie reguł w samorządzie. Nie chodzi o konkretne nazwiska” – napisał poseł Buda na swym profilu FB. A w programie „Łodzią po regionie” powiedział jeszcze, że PiS ma „kilkudziesięciu wójtów, burmistrzów i prezydentów w całym kraju, którzy nie będą mogli kandydować. Tylko, że oni rozumieją że chodzi o o większą ideę, w ramach systemowych rozwiązań”.

A tymczasem „nie rozumie” tej zasady jeden z tych, na którego poseł się powołał: Jacek Socha, burmistrz Ozorkowa, członek PiS, który straci stanowisko, gdy wejdą zmiany, o których mówi poseł Buda . Kilka dni po jego słowach, Socha w lokalnym tygodniku Reporter powiada tak: „(…) Zostałem postawiony w dość niekomfortowej sytuacji. Trzeba zwrócić bowiem uwagę, że odebranie obywatelom prawa demokratycznej oceny wcześniej wybranego wójta, burmistrza albo prezydenta, to znaczy ograniczenie jego prawa wyborczego, raczej nie jest dobre”. Dalej burmistrz pochyla się nad pomysłem „z mocą wsteczną” rozwiązania, które może spowodować, że będzie problem z szukaniem kandydatów, bo ogromna część wójtów, burmistrzów i prezydentów rządzi dziś drugą kadencję, co znaczy, że w przyszłym roku nie będzie mogła wystartować”.

Cóż za perfidia burmistrza z PiS. Powiedzieć wszystko na opak i zaorać posła własnej partii… Miał być burmistrz przecież tym, który „rozumie ideę uporządkowania samorządu”. A nie dość, że jest z PiS, to jeszcze „nie rozumie”, co znaczy, że pewnie chciałby rządzić jeszcze ze 45 lat i stworzyć dyktaturkę, jak by to zgrabnie ujął prezes Jarosław Kaczyński.

Komentarze (3):

  1. Zdzisław s.

    Zaorany? A co to za nowomowa?

    Czy poseł jest polem uprawnym, które można zaorać?

    Tzw. dziennikarstwo słownictwem sięga bruku. Stąd nazwa takiego pisma brukowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.