Misiewicza sprawdza prokuratura, której szefową jest żona polityka PiS

Kategorie: Blog Marcina Dardy

„Jestem przekonany, że śledztwo prokuratury wykaże nieprawdziwość medialnych oskarżeń i próbę zorganizowania politycznej nagonki na PiS i Bartłomieja Misiewicza” – stwierdził wiceprezes PiS Antoni Macierewicz.

Trudno się być może temu optymistycznemu przekonaniu Macierewicza dziwić. W końcu postępowanie w sprawie jego politycznego adiutanta Misiewicza z podejrzeniem korupcji politycznej w tle, prowadzi Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim. Kto jest tam prokuratorem okręgowym? Otóż jest nią Magdalena Witko, małżonka… polityka PiS, byłego posła a obecnie prezydenta Tomaszowa Maz. Prokurator Witko szefową piotrkowskiej Prokuratury Okręgowej została już po ponownym przyporządkowaniu prokuratury ministrowi sprawiedliwości, a o nominacji zdecydował sam prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Sprawa Misiewicza dotyczy zaś gorących pytań, czy obiecywał on miejsca pracy w koncernie PGE radnym powiatowym PO z Bełchatowa, w zamian za głosy popierające Dorotę Pędziwiatr na stanowisko wicestarosty powiatu bełchatowskiego, a potem koalicję, oczywiście po porzuceniu przez radnych szyldu PO. Dorota Pędziwiatr radna i jednocześnie siostra Dariusza Kubiaka, posła PiS z Bełchatowa. Nie poparł jej jednak cały klub PiS, stąd Misiewicz miał szukać poparcia wśród radnych PO. Sam poseł Kubiak i posłanka Anna Milczanowska zaprzeczyli w Sejmie, jakoby do składania takich propozycji przez Misiewicza doszło.

Ale politycy PiS raczej nie widzą problemu w tym, że szefowa prokuratury która jest małżonką polityka PiS, może mieć wpływ na postępowanie w sprawie polityka PiS, który być może pomagał naruszając prawo innemu politykowi PiS, by jego siostra będąca politykiem PiS, sięgnęła po publiczny stołek w samorządzie zarządzanym przez polityków PiS. Dowodzą, że Misiewicz u prezydenta Witki nie był widziany już od kilku miesięcy, ale i to blednie przy dowodzie koronnym: gdyby prokuratura chciała tę sprawę skręcić, nie wszczynałaby postępowania.

Wolne żarty, bo prokuratura łaski nie zrobiła wszynając to postępowanie. Zachodzi podejrzenie korupcji politycznej, a opinia publiczna ma zachwycać faktem, że sterowana przez Zbigniewa Ziobrę prokuratura, raczyła wszcząć w tej sprawie postępowanie? Prawdziwym testem będzie to, co dalej z tym śledztwem, a jeśli zostanie umorzone, to czy z rzetelnym uzasadnieniem, by się nie okazało, że jest jak u Gogola: „Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator… ale i ten, prawdę mówiąc, świnia”. Oczywiście nic w tym śledztwie nie musi być skręcone, ale jeśli sprawa zostanie umorzona, to spora część opinii publicznej tak właśnie pomyśli ze względu na partię, której politykiem jest mąż prokurator okręgowej w Piotrkowie. Kto wtedy uwierzy, że politycy PiS w tej sprawie są czyści? Kto uwierzy, że prokuratura nie jest umoczona w partyjny układ? Argument, że wcześniej w ten sposób prokuratorów okręgowych ustawiał SLD czy PO jakoś mnie nie przekonuje. Przecież tym razem miało być inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.