Miesięczne archiwum: Czerwiec 2015

O ile nominacja Cezarego Tomczyka, młodego posła PO z Sieradza na rzecznika rządu, rządowi może nie pomóc, to z pewnością rola rzecznika rządu pomoże samemu Tomczykowi. Z drugiej zaś strony, jak się poseł Tomczyk dotąd nie kojarzył z niczym, tak ryzykuje, że się może zacząć kojarzyć z najbardziej spektakularną porażką w historii PO…

Pomoże po pierwsze w tym, że zapewne zostanie rzecznik Tomczyk nr 1 listy PO na sieradzkiej liście do Sejmu, bo inaczej partia by się wygłupiła, gdyby ministra z kancelarii premiera postawiła na liście niżej. Rząd może zyskać na 31-letnim rzeczniku, bo PO właśnie walczy o odzyskanie pokolenia, które reprezentuje nowy rzecznik. Ale sprawa prosta nie jest, bo rzecznik to twarz rządu, a twarz, a przede wszystkim głos rządu, musi być wyrazisty. I tu jest problem, bo Cezary Tomczyk choć posłem jest już osiem lat, niczym wyrazistym się dotąd nie wyróżnił. Na znajomym naukowcu, który interesuje się polityką niechcący przeprowadziłem eksperyment, pytając z czym mu się kojarzy nazwisko nowego rzecznika rządu. I co odpowiedział? Że z Cezarym Grabarczykiem, którego był kiedyś Tomczyk asystentem i ze „spółdzielnią”, silną frakcją w PO, której liderzy, Grabarczyk właśnie oraz Andrzej Biernat, w ciągu półtora miesiąca solidarnie wylecieli z rządu w aferalnej otoczce.

To są oczywiście niuanse, dla większości wyborców niezauważalne, na odbiór rzecznika rządu wpłynąć nie muszą, przecież nie wszystkim Biernat i Grabarczyk kojarzą się źle. Dlatego paradoksalnie niekorzystnie na odbiór publiczny rzecznika może wpłynąć jego wiek, a ściślej, co mimo tego wieku dotąd zrobił. Otóż ma 31 lat, a od ośmiu lat jest posłem. To zaś znaczy, że został nim w wieku 23 lat. A skoro wcześniej asystował posłowi, to do jakiego typu konstatacji wśród młodych prowadzić może takie CV, wcale nie trudno zgadnąć. Otóż do takiej, że „nie wie co to uczciwa praca”, że „zawsze na koszt podatnika”, że „taki młody, a od zawsze przy korycie na nasz koszt” i takie komentarze już się pojawiły – w sieci i w TV. Co rzecznik powie innym, wykształconym acz bezrobotnym 30 – latkom? Że w wieku 23 lat za zasługi u posła Grabarczyka dostał biorące miejsce na liście, a wybór zagwarantował mu 12 tys. zł brutto na miesiąc? Prawdziwe, acz niezbyt dobre wizerunkowo, bo nie chodzi zazwyczaj o to, jak on w tym Sejmie i w okręgu pracuje, bo pracuje dobrze, tylko o to, że może być postrzegany, jako „od małego” żyjący na koszt podatnika.

Tak czy siak, rzecznik Tomczyk na wyrazistość może jeszcze zapracować, bo on pracowity i ambitny jest. Wziął zadanie, którego ktoś inny być może nie chciał ryzykować przed końcem kadencji, bo zapewne tak nie kalkulował. Może nie do końca, ale i od niego też zależy, czy dawanie twarzy niepopularnemu premierowi zakończy się na zachowaniu twarzy, czy też na zrobieniu sobie gęby. Gęby polityka, który jak się dotąd z niczym nie kojarzył, tak się może zacząć kojarzyć z najbardziej spektakularną porażką w historii PO. Właśnie dostał swoje 5 minut, a ściślej – jeśli wierzyć sondażom – cztery miesiące.