Z prezydentem Komorowskim Spółdzielnia się wykoleiła

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Spółdzielnia się wykoleiła” – skomentował jeden z dziennikarzy portalu 300polityka zdjęcie tramwaju, którym jechali ministrowie Andrzej Biernat i Cezary Grabarczyk. Zabytkowy, przedwojenny Sanok wiózł głowę państwa, prezydenta Bronisława Komorowskiego do Lutomierska. I wypadł z szyn…

Incydent sam prezydent skomentował żartobliwie, sytuację próbowano obracać w żart, bo też raczej zamach ani prowokacja to nie była. Ale utkwiła mi mocno w pamięci mina Andrzeja Biernata z jaką opuszczał tramwaj i przeszedł obok kamery. Nie wyglądał na kogoś skorego do żartów…

Być może dlatego, że do zabytkowego tramwaju ministrowie wraz z prezydentem wsiedli prosto z wiecu w Konstantynowie Łódzkim. Konstantynów to modelowe miasto Platformy Obywatelskiej, elity PO rządziły nim jeszcze przed powstaniem tej partii i rządzą do dziś. Wizyta w tym mieście miała kilka celów, zapewne także i pokazanie prezydentowi, jak bardzo jest pod Łodzią lubiany, za co pewnie prezydent byłby wdzięczny lokalnym notablom. A Konstantynów, zwany też w politycznych kręgach „Kanzasem”, to przecież miasto jak na swą wielkość pełne notabli PO, kiedyś żartowano nawet, że to nie Konstantynów Łódzki, a Wojewódzki.

To miasto marszałka województwa Witolda Stępnia i byłego marszałka Włodzimierza Fisiaka (był tam burmistrzem, swego czasu także ważną figurą w PO). To miasto Andrzeja Biernata, ministra sportu, wodza PO w regionie łódzkim, p.o. sekretarza generalnego Platformy, w końcu szefa wspomnianej na początku Spółdzielni. To w końcu miasto w którym mieszka senator PO Maciej Grubski, który się – o dziwo nie pokazał się z prezydentem – a wreszcie miasto Łukasza Kucharskiego. To niby „tylko” dyrektor łódzkiego WORD, ale przede wszystkim szef kampanii Bronisława Komorowskiego w województwie Łódzkim. Biernatowi, Stępniowi, Kucharskiemu czy Grubskiemu musiało być strasznie głupio, gdy prezydent Komorowski w tym wzorcowym mieście PO usłyszał skandowania „wejdź na krzesło”, a jeszcze wcześniej „gdzie jest szogun”. Panprezydenccy oponenci byli tak słyszalni z tymi „krzesłami”, że się do tych skandowań odnieść musiał sam prezydent… Pod nosem VIP-om Platformy takie hasła i to jeszcze w towarzystwie prezydenta? Spółdzielnia, czyli silnorękie lobby w PO, chyba rzeczywiście się wykoleiła.

A krzyczała łódzka ekipa KORWiN. Na gościnnych występach w Kanzasie. Wiedzieli gdzie przyjechać, by Platformę ukłuło. A wystąpili w towarzystwie „Ruchu Narodowego Konstantynów Łódzki” – według tego, co napisano na transparencie. Słowo daję, my tu w Łodzi myśleliśmy dotąd, że w Konstantynowie można należeć tylko do PO.

Komentarze (2):

  1. Avatar
    smerf

    Ale trzeba dodać, że pomysł zmałpowany źle, od Korwina i do tego MPK, pod wodzą PO, zablokowało ten sam tramwaj, kiedy chciał nim jechać Korwin, nie wyrażli zgody na jego przejazd w Łodzi, dziwne czy oto takie już działanie tej kliki PO-owskiej

  2. Avatar
    xenon

    Nie dziwię się, że MPK zablokowało przejazd Mikkemu. Nie dlatego, że powinno się wykorzystywać władzę do walki politycznej, skądże. Dziwię się, że Mikke, który nienawidzi tramwajów a ma o tym temacie koszmarnie niskie pojęcie, chciał jechać tramwajem i do tego zabytkowym. Po co więc? Niech leci swoim samolotem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.