Nie udali się doradcy prezydent Łodzi

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Nie udali się doradcy prezydent Łodzi Hannie Zdanowskiej. Niedawno Marek Belka łódzkie lotnisko określił mianem „ch…j wie komu potrzebnego”, choć nie przekazał tej diagnozy pani prezydent wprost, a poprzez „Wprost”. Teraz z inwestycji w tzw. Bramę Miasta wycofał się inny członek „dream teamu” doradców: Andrzej Walczak.

Spółka LDZ Brama, w której udziały ma Atlas, którego to współwłaścicielem jest Andrzej Walczak, była jedynym chętnym do kupna działki wycenionej przez miasto na 40 mln zł. W piśmie przekazanym do magistratu spółka nie wyjaśniła powodów, dla których wycofuje się z inwestycji wartej w sumie 250-300 mln zł. Spółka nie wyjaśnia, ale wyjaśnia wiceprezydent Marek Cieślak. Na stronie magistratu wiceprezydent cytowany jest tak:

– Atmosfera podejrzliwości, niedomówień i politykierstwa ze strony części radnych, zwłaszcza pana Łukasza Magina i Klubu Łódź 2020, nie sprzyja inwestycjom. W takim klimacie nie można robić interesów, i to tak ważnych dla Łodzi. Nie można zniechęcać przedsiębiorców, straszyć łodzian i snuć negatywnych wizje.

Cóż, pamiętam jak wiceprezydent Cieślak mówił minionej jesieni o sprzedaży działki pod Bramę: „proces inwestycyjny trzeba zacząć w tym roku, bo firma ma pieniądze w obecnym budżecie” (GW). Powiedzieć coś takiego przed ogłoszeniem przetargu? To była prosta sugestia, że urzędnicy są z inwestorem dogadani, a cena jest klepnięta. Sekwencja następnych wydarzeń jest taka: LDZ Brama wygrywa przetarg i 31 grudnia 2013 r. podpisana jest wstępna umowa. Spółka przelewa 12 mln zł zaliczki z 40 mln, które ma wpłacić po podpisaniu aktu notarialnego w czerwcu.

Radnego Magina można spokojnie oskarżać o zbyt wysokie i czysto populistyczne libido polityczne, bo nieraz kopie na oślep, a jedną nogą jest już w PiS. Ma więc interes polityczny w krytykowaniu ekipy PO, która potraktowała go odmownie. Ale chyba nie w tym przypadku. O tym, że zwycięzca przetargu nie zapłaci całej sumy od razu nie było słowa w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia tegoż przetargu. Magistrat nie traktuje w ten sposób wszystkich, pytania Magina niestosowne zatem nie były, tym bardziej, że zwycięzca przetargu powiązany jest z biznesowo z doradcą prezydent Łodzi. A teraz wiceprezydent Cieślak kreuje Magina na tak wpływowego polityka, że jego talent do tworzenia „atmosfery podejrzliwości” przepędza z Łodzi inwestorów. Dziwne, że się jeszcze PKP nie wycofało z budowy dworca, bo tego też czepia się tak bardzo wpływowy radny.

Słowa Marka Cieślaka tak naprawdę ośmieszają zwycięzców przetargu i podległych mu urzędników, którzy go rozstrzygnęli, a także jego samego. Bo co to za poważny inwestor, którego do wycofania się z inwestycji potrafi zmusić jeden radny opozycji? Przypomnę, że we wrześniu, kiedy o Bramę Miasta kłócili się radni opozycji z radymi PO i władzami Łodzi, atmosfera wokół inwestycji była jeszcze gorsza, niż ta, której wykreowanie przypisuje się Maginowi już po rozstrzygnięciu przetargu. Opozycja domagała się wtedy m.in. tarczy antykorupcyjnej. A mimo to inwestor nadal był zainteresowany transakcją, bo stanął do przetargu i zaakceptował zawyżoną (ale legalnie) ponad dwa razy cenę działki. Osobliwa jest zatem logika wiceprezydenta Cieślaka, bo wynika z niej, że poważny inwestor wolał odwrócić się obrażony na pięcie i stracić 4 mln zł wadium, tylko dlatego, że jakiś radny roztoczył „atmosferę podejrzliwości”.

Inwestor, który włożył w projekt już 16 mln zł (wadium i zaliczka), a potem się wycofał, po prostu musiał uznać, że na tym nie zarobi i lepiej w tej sytuacji stracić te miliony, byleby uratować co się da. Inwestor nie myśli przecież w kategorii emocji, tylko interesu – tak mi kiedyś powiedział właśnie wiceprezydent Cieślak. Nie wiem zatem kto kupi tak amatorski przekaz. Miała Brama Miasta być symbolem wiary biznesu w Łódź, Łódź Hanny Zdanowskiej. Wyszła brama, tyle, że bratobójcza. Bo to nie radny Magin oddał ten strzał w kierunku Zdanowskiej tylko, jeśli już, Andrzej Walczak. Jej doradca.

Komentarze (7):

  1. Avatar
    Cy-nick

    Nie znam ludzi biznesu którzy lekką ręką wyrzucają kilkanaście milionów . Poczekajmy na ciąg dalszy . To, że miasto odda tą kasęto więcej niż pewne pytanie tylko czy w gotówce ( jakiś drobny urzędniczy błąd ) czy w naturze …..

    1. Avatar
      Obywatel

      sęk w tym, że oni nie wyrzucają kilkunastu milionów, tylko cztery (wadium), a zaliczkę miasto ma ponoć zwrócić

      inna sprawa, czy jest to zgodne z prawem i czy nie powinno się pozwać inwestora

  2. Avatar
    bramkarz

    No sie porobiło . Jak znam życie i kodeks cywilny to po podpisaniu umowy wstępnej strony zobowiązują sie do zawrcie umowy ostatecznej pod rygorem poniesienia kar . A sa one dosyć drastyczne. Zdanowska ma teraz wbitego klina , czy podać do sądu Walczaka . Zaplątani na max sa teraz w UMŁ. Wyszła z tego interesu tzw. sienkiewiczowska kamieni kupa.

  3. Pingback: online canadian payday loans

  4. Pingback: direct payday loan vs credit card cash advance lender

  5. Pingback: drugrehabcentershotline.com drug rehab

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.