Kiedyś mówiła „walczę o Łódź”, teraz tylko „do widzenia”

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Tagi: ,

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska wygarnęła radnym opozycji od cyników i złośliwców, po czym wyszła z sesji mówiąc „do widzenia”. Pojawiły się komentarze, że „ma baba jaja”. Ale żeby złomotać radnych wcale nie trzeba wielkiej odwagi. A „jaja” prezydent by miała, gdyby na sali została.

Na poziomie czysto emocjonalnym mógłbym panią prezydent zrozumieć, bo Łódź ma w tej kadencji najgorszą Radę Miejską w III RP. Osobno to bardzo sympatyczni ludzie, w kupie zaczynają kombinować. Kłótnie, przepychanki, chorobliwa podejrzliwość, umiłowanie do nonsensownych, wielogodzinnych debat zakończonych fiaskiem, bo to często mistrzowie „bezpuentowych” opowieści, a nie dzielę ich w tej ocenie na koalicję i opozycję. Tyle, że tu nie chodzi o emocje, tylko czyste wyrachowanie pani prezydent, bo radnych ochrzaniła czytając z kartki, czyli mało spontanicznie, za to w ramach kiepsko wyreżyserowanego spektaklu…

Ale w porządku. Załóżmy, że prezydent w ocenie radnych opozycji ma tylko rację. Że ich „serca i umysły paraliżuje strach przed utratą stanowisk i porażką w wyborach”, że „nieustannie straszą łodzian”, że „urządzają polityczne igrzyska” itd. Mam wobec tego pytanie, dlaczego prezydent się w tej sytuacji odwraca i wychodzi z sali? To jakieś pęknięcie logiki, bo skoro już ustaliła, że „oni” są nieodpowiedzialni, że „jedyne, czego łodzianie muszą się dziś obawiać to decyzji podejmowanych przez większość radnych”, to czy odpowiedzialny prezydent miasta wychodzi z sali? Czy prezydent nie powinna starać się chronić tych łodzian, tak, tych na których się powołuje przed decyzjami „większości radnych”? Wyjście z sali to pokazanie strategii środkowego palca, czyli odpowiedzenie tym samym, czym raczy ją opozycja. Ale prezydent od siebie powinna wymagać czegoś innego, łodzianie od niej także.

„Walczę o Łódź i nie poddam się bez względu na okoliczności” – to cytat z przedwyborczego bloga Hanny Zdanowskiej.No i gdzie ta walka? Widać jednak nie brała wtedy pod uwagę wszystkich okoliczności. Widać „walczyć” było łatwo, gdy była większość wśród radnych, a teraz to „polityczny teatr”. Nie raz już pisałem, że prezydent za utratę większości sama jest sobie winna. Ale teraz do wprowadzenia w życie swego hasła z wyborów warunki ma idealne. Czego by nie powiedzieć o tej radzie najgorszego, konstatacja zawsze i tak będzie taka, że to jednak mieści się w granicach demokracji, choć te warunki to jedno, a ocena radnych to drugie.

Poza tym, czy pani prezydent sama czasem polityki nie uprawia? Powiedzieć komuś, że jest nieodpowiedzialny po czym wyjść z sali to podobna nieodpowiedzialność. Złomotać radnych nawet ja potrafię, choć bez satysfakcji, a poza tym ja swoim wyborcom nic nie obiecywałem, bo ich nie mam. Jeśli prezydent jest lepsza, a przecież tak powiedziała, i odpowiedzialna, to niech nie wychodzi z sali, tylko walczy, jak obiecała. Niech tłumaczy, proponuje, będzie kompromisowa mimo zaprzaństwa opozycji. Niech gryzie trawę, bo inaczej ludzie jej nie uwierzą. Ja nie wierzę. Wierzę tylko w to, że zależało jej jedynie na tym, by ludzie przeczytali to efektowne w swej prostocie oświadczenie rozesłane do mediów, które lud ma odczytać tak, że „ja chcę dobrze, a oni źle”. I jak się to ma do jej hasła „Walczmy o Łódź” i „nie poddam się bez względu na okoliczności”? Dziś to hasło brzmi „do widzenia”.

PS Spektakl reżyserowi jednak wydostał się spod kontroli, gdyż zwęszono, że Pani prezydent po wyjściu z sesji udała się wprost na sushi. Nie żebym zabraniał przerwy obiadowej, należy się. Może tym samym prezydent kupi elektorat mniejszości japońskiej w Łodzi, ale „wyborczo” bardziej opłacałyby się flaki, schabowy albo bigos.

Komentarze (10):

  1. Avatar
    LD61

    ot i cała prawda tylko co z tego wynika dobrego dla mieszkańców, ano nic i trzeba poczekać do listopada aby prezydent i radnych wysłać na zielona trawkę niech pokażą jacy są mocni na wymagającym nowoczesnym rynku pracy

  2. Avatar
    dobre

    No tak. Ja osobiście wolałbym Kropiwnickiego, Posprzątał by chłop, zaprowadził racjonalną gospodarkę finansową , nie wydawał by na bzdety . Ale jak to zrobić jak łodzianie mają mózgi wyprane przez wyborczą i inne tytuły. Dziennik , który Pan reprezentuje też ma za paznokciami , też manipuluje faktami i tytułami . Ogólnie poziom dziennikarstwa jest bardzo niski. Pana uważam za jeden koniec kija, tego który odpowiada za zdrowe myślenie ., analizę logiczną tego co sie dzieje. drugi koniec niestety grubszy pisze na pierwszych stronach gazety. mam o nim złe zdanie. Czyli KTO ? na Prezydenta , no KTO? Jak nie będzie słuszny politycznie zacznie sie nagonka jak na Kropkę . Łódź to jednak naprawdę dziki kraj.

  3. Avatar
    Geronimo

    Lodz tonie, to bylo i jest oczywiste od dawna. Lodz tonie przywalona sterta politycznej, partyjnej niekompetencji i bezlitosnego dlugu. Pieniadze, te od podatnika i te od lichwiarzy juz utonely i rozplynely sie po znajomych i rodzinie krolika. Hokus pokus i jak w ruskim cyrku pieniedzy nie ma, za to jest ogromny dlug. Nie jest to takie trudne, nawet majster budowlany potrafi to wymyslec, wystarczy kopac i zasypywac rowy – row im wiekszy tym lepszy (Fabryczna, WZ, Piotrkowska, lotnisko …). Plany, projekty, finanse? Kto by sobie czyms takim glowe zawracal – tu sie dorysuje tunel lub dwa, tu wymaze, tu podwodne jeziorko odkryje, tam po cichu 200mln dopisze – cuda niewidy. NIK, CBA, prokuratury? Smiechu warte – to przeciez tam pelno kolesiow z partii i znajomych krolika. Koles kolesiowi lba nie urwie!

    No coz, czas uciekac z tonacego okretu (moze: Warszawa, zagraniczna placowka, ministerstwo sportu?), tuz przed ewakuacje dobrze miec alibi. Nic trudnego, wszystkiemu winni sa wszyscy dookola, szczegolnie ci co osmielali sie krytykowac kolejne projekty bez sensu i bez finansowego dna, ale najbardziej ci co chcieli „zabić Piotrkowską”.

    Na glupocie i chciwosci nic dobrego jeszcze nie powstalo.

  4. Avatar
    Anonim

    Panie redaktorze,
    patrząc z perspektywy czasu tj.przez 25 lat , doszedłem do wniosku,( być może wiele osób podobnie myśli), że najlepszym prezydentem Łodzi był Józef Niewiadomski.Funkcjonował w podobnych warunkach-miał na”karku”PZPR, tak jak dzisiaj ma Zdanowska Platformę Obywatelską.Natomiast nie miał Niewiadomski tego co ma Zdanowska(poza płcią, oczywiście), a mianowicie WOLNEJ POLSKI! I teraz pytanie:co z tej wolności dobrego wynika, gdy rządzą nieudacznicy, ale za to zarozumiali i pełni pychy.Ano, nic nie wynika.DNO widać- i tyle

  5. Pingback: cash advance

  6. Pingback: direct payday loan bad credit instant approval lender

  7. Pingback: drugrehabcentershotline.com drug rehab

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.