Lech Kaczyński wskrzesił byłego wojewodę z SLD

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Gdyby nie zgoda radnych na budowę w Łodzi pomnika Lecha Kaczyńskiego, Łódź mogłaby zapomnieć o Krzysztofie Makowskim. Ten były polityk SLD, a teraz partii Palikota składa teraz pewnie w podzięce ręce do nieba za PiS, który go wskrzesił swą uchwałą o budowie pomnika byłego prezydenta.

Makowski i jego Ruch wzięli się do zbierania 6 tys. podpisów, aby uchylić decyzję o budowie pomnika. Idę o zakład, że były wojewoda sam będzie te podpisy zbierał, bo nic tak nie utrwala zainteresowania potencjalnego wyborcy jak uściśnięcie ręki i złożenie podpisu. A Makowski w tym roku w wyborach wystartuje po dwakroć, bo mamy przecież europejskie, a potem samorządowe. Przy okazji wzorowo ogrywa byłych kolegów z SLD, którzy na sesji podczas głosowania wniosku mogli być przeciw, ale „stanowisko mieli takie, że nie mieli stanowiska” – jak to obrazowo wyjaśnił szef klubu SLD Tomasz Trela. SLD w tej sprawie mocno lewicowy i antypisowski elektorat zawiodło odmawiając udziału w głosowaniu, a tłumacząc, że „ mieszkańcy Łodzi oczekują od radnych rozwiązywania ważniejszych problemów”. Argument niedorzeczny, bo jeśli rzeczywiście SLD ma takie przekonanie, to klub powinien podnieść ręce przeciw i zamknąć problem. Tyle, że tu chodziło o deal polityczny: lewica nie chciała ranić uczuć kolegów z PiS, bo ci potrzebni są do szachowania PO. Ten ostatni klub też gra ze swymi wyborcami w durnia nie mniej żenująco niż SLD: piątka radnych PO wyszła przed głosowaniem, tak aby PiS z klubem Łódź 2020 miały bezpieczną większość w głosowaniu za pomnikiem. Interes z tego taki, że w zamian PiS poparł 10 mln zł na remont ul. Inflanckiej, która ma być oddana przed wyborami. Będą zdjęcia do ulotek, setki przed kamerami, zdjęcia w gazetach pani prezydent i paru radnych.

PO była przeciw, SLD niby też, ale choć ten pomnik ma być zbudowany ze składek, to właśnie radni tych dwóch klubów znacznie się do niego dołożyli. Na tej hipokryzji PO, a w szczególności SLD, interes chce ubić Krzysztof Makowski, który przedstawi się jako jedyny prawdziwy lewicowiec w Łodzi. I może skorzysta, bo lewicowy elektorat może sobie pomyśleć, iż SLD wcale nie broni jego interesów, skoro taki problem uznał za nieważny. A on jest widocznie ważny, skoro na Facebooku fanpage przeciw pomnikowi ma już blisko 6 tys. fanów, prawie tyle, ile trzeba do inicjatywy obywatelskiej, by uchylić uchwałę. Dla Makowskiego to czysty biznes polityczny, bo znów zaczęły go zapraszać media, także te ogólnopolskie. A zmartwychwstał dzięki PiS i dawnym kolegom z SLD, co musi budzić przedwyborczy chichot.

Komentarze (8):

  1. Avatar
    emeryt

    P. redaktorze – nie rozumiem tytułu , bo trzymając sie p. nazewnictwa trzeba byłoby pisać zawsze – p. Niesiołowski dawny prominentny działacz ZCHN , p. Tusk d. działacz KDL, p. Czarnecki były b. działacz Samoobrony , idt. itd. Wydaje sie że jak pan pisze o p. Makowski to prosze pisac jako działacz TR i tyle. W tytule widze nieskrywana stała niechęc do pewnego ugrupowania. Czekam na tekst o p. Hubner, Ziobrze ……. z podobymi przypisami. Pozdrawiam wszystkich

    1. Avatar
      Marcin Darda

      To proste: gdy Makowski był wojewodą, to nie było TR. Nie napiszę zatem „były wojewoda z TR”, bo to byłoby głupie i nieprawdziwe, ani „działacz TR”, bo wtedy słowo „wskrzesił’ traci sens, albowiem TR to partia zbyt młoda by użyć w stosunku do niej słowa „wskrzeszanie”. Pozostał więc „były wojewoda z SLD”.
      Co do „nieskrywanej niechęci do pewnego ugrupowania”… A po cóż miałbym ją skrywać? To mój blog i moja optyka. Polecam zresztą archiwum tego bloga, znajdzie tam pan jeszcze więcej nieskrywanej niechęci do pozostałych partii i to bez żadnych wyjątków . A o Hubner i Ziobrze pan tu nie przeczyta, bo piszę o lokalnej polityce.
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

  2. Avatar
    czl Solidarnosci

    Makowski, Miller czyli „fachowcy” z SLD i od Palikota to dawni dzialacze PZPR, SB, WSI, ktorzy zawsze sprzedawali się jak dzi….ka. Kiedyś Moskwie a po 1989r Waszyngtonowi i Brukseli, największym wrogom ich ukochanego PRLu. Za rzadu Millera i prezydentury Kwasniewskiego, wzięli od USA 150 mln dolarów na potrzeby ich wiernego WSI, dając du..y amerykanom i godząc się na tajne więzienie oraz torturowanie w nim Talibow. Przez ich obledna, lewicowa polityke Talibowie z Al-Kaidy moga teraz sie zemscic terrorystycznymi zamachami w Polsce. Zgina wowczas niewinni ludzie, jak w USA, UE i innych krajach. Wiec „wielki” Miller z Siemiatkowskim i Kwasniewskim odpowiedzialni za to, powinni stanac przed Trybunalem Stanu, aby na wiele lat trafic do pierdla, jak ich inni lewicowi „fachowcy” Peczak, Dochnal i Popenda!!! Za kasę z korupcji i ze złodziejskiej prywatyzacji stać ich ciagle na kosztowna propagandę wyborczą i posiadanie swoich WSI mediów. Co za obCIACHOWA ciemnota chce na nich głosowac?

  3. Avatar
    czl Solidarnosci

    Co za obCIACHOWA ciemnota chce dalej głosowac na SLD i Palikociarstwo? Niżej pokazuję jeden z przykładów lewicowej chciwości, wynikajacej z poprawnosci politycznej jaka sie szczyca ci aferzysci.
    Jak podal PAP 28.01.2014r w związku ze sprawą o korupcję, baron lódzkiej SLD Andrzej Peczak (kumpel Oleksego, Millera, Kwaśniewskiego i ministra Sobotki co też siedział w pierdlu) jako poseł III RP trafił do aresztu w listopadzie 2004 roku. Po 25 miesiącach wyszedł na wolność po wpłaceniu 400 tys. zł kaucji. Początkowo w jednym procesie miała odpowiadać cała trójka oskarżonych fachowcow lewicy (Peczak, Dochnal i jego asystent), ale ponieważ b. poseł SLD i bron lewicy w Lodzkiem nie stawiał się na wyznaczone rozprawy ze względu na zły stan zdrowia, sąd wyłączył jego sprawę do odrębnego postępowania. W czerwcu 2012 roku pabianicki sąd skazał Dochnala (sponsora fundacji Jolanty Kwasniewskiej) na 3 lata i 6 miesięcy więzienia oraz 450 tys. zł grzywny, a jego współpracownika na 2 lata i 10 miesięcy więzienia oraz grzywnę w wysokości 52,5 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.Sąd uznał wówczas, że Dochnal wręczył Pęczakowi ponad 545 tys. zł łapówek,a jego współpracownik-ponad 245 tys.zł za informacje o prywatyzacji niektorych polskich przedsiebiorstw m.inn hut stali i zakladow dystrybucji energii elektrycznej.

  4. Avatar
    Anonim

    Panie redaktorze Darda,
    ma Pan 100% racji w swoich wywodach.Ci ludzie Makowskiego (+ Jego żona) to przegrana grupa SLD-owców, w starciu z Jońskim.Głosując na TR-glosujesz na ambicjonerów politycznych.

  5. Avatar
    czl Solidarnosci

    POstawmy POmnik nie Kaczynskiemu a Leninowi i „Fachowcom ” z SLD, ktorym najlepiej wychodza przekrety i korupcja.
    Na karę 3 lat i 6 miesięcy więzienia oraz 450 tys. zł grzywny skazał Sąd Rejonowy w Pabianicach znanego lobbystę Marka Dochnala, jednego z przyjaciół i sponsorów fundacji Jolanty Kwaśniewskiej, którego prokuratura oskarżyła o korupcję. Sąd skazał także jego asystenta, Krzysztofa Popendę, na 2 lata i 10 miesięcy więzienia oraz grzywnę w wysokości 52,5 tys. zł. Popenda, podobnie jak Dochnal (obaj zgodzili się na podawanie nazwiska), był oskarżony o korupcję.
    Uzasadnienie wyroku – jak większość procesu, który toczył się od lata 2008 roku – było utajnione. Akta rozpatrywanej w Pabianicach sprawy liczyły prawie 100 tomów. Prokuratura zarzucała Dochnalowi i jego asystentowi wręczenie b. posłowi SLD, b. baronowi Sojuszu w Łódzkiem i jednocześnie szefowi sejmowej komisji kontroli państwowej Andrzejowi Pęczakowi – w okresie od lutego do sierpnia 2004 r. – korzyści majątkowych i osobistych na łączną kwotę ponad 800 tys. zł.
    Oskarżeni mieli przekazać Pęczakowi, m.in. 60 tys. dolarów, 10 tys. funtów oraz prawo do korzystania z luksusowego mercedesa i pokrywanie wszystkich kosztów związanych z użytkowaniem tego samochodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.