Noworocznie życzę zostania w oparach absurdu

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Absurdalnego, podszytego sarkazmem poczucia humoru życzę Polakom w tym Nowym Roku. A to dlatego, że od ostatnich moich życzeń noworocznych świat, a przede wszystkim nasza umordowana ojczyzna, niewiele się zmieniły, a każdym razie wciąż trawią ją paradoksy, których bez zaimpregnowania rozumu warstwą ironii zaakceptować się nie da. A już Łódź, gdyby tylko paradoks był do wzięcia, po prostu by go wzięła za męża. Dodam przeto, że paradoks to jednak eufemizm, albowiem w dyskursie publicznym staram się nie nadużywać wulgaryzmów

Bo też Polska i Łódź są fenomenami, w których:

– premier powiada, że nacjonalizacja OFE byłaby okradaniem obywateli, po czym okrada obywateli

– prezes największej partii opozycyjnej powiada, że UE zabiera nam niepodległość, po czym jedzie do Ukraińców i namawia ich by nie rezygnowali z aspiracji do UE

– prezydent Łodzi Hanna Zdanowska najpierw składa wniosek o usunięcie z PO siódemki radnych, a gdy już zostają wyrzuceni (w ośmioro), traci większość w Radzie Miejskiej, przegrywa głosowania i pisze do opozycji listy o… „opamiętanie się”.

– Ta opozycja (SLD, PiS i Łódź 2020) zaś uparcie nie chce dać zgody na przelanie paru milionów zł dla jednej Fundacji Sztuki Świata m.in. za koszty poniesione w EC1, choć ta fundacja tak czy siak wygra je przed sądem. Tylko że wtedy będzie drożej.

– wiceprezydent Łodzi Marek Cieślak w lipcu ogłasza, że dofinansowanie unijne dla tejże EC1 „nie jest zagrożone, a pewne”, w grudniu mówi, że jednak „istnieje ryzyko utraty”, przy czym opiera tę tezę na analizie napisanej… w lutym.

– wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski jednego dnia powiada, że Łódź wybuduje ćwierć stadionu za ponad 90 mln zł, a następnego dnia przyznaje, że… miasto nie ma pieniędzy na ZUS dla nauczycieli, opłaty za ogrzewanie, energię, gaz w szkołach.

– wicemarszałek województwa Marcin Bugajski mówi publicznie studentom UŁ, by szukali „nisz” na rynku pracy, a tak jak on zrobią kariery. Nie zająknął się jednak nawet słowem, że jego kariera jest faktem raczej nie przez wzgląd na kompetencje, a przez fakt posiadania legitymacji PO.

– marszałek województwa Witold Stępień zachwyca się badaniami GUS, z których wynika, że 71 proc. mieszkańców województwa jest zadowolonych z życia. To akurat jeden z najniższych wskaźników w skali 16 województw, a z tych samych badań GUS wynika, że 14 proc. mieszkańców Łódzkiego podlega wykluczeniu społecznemu. I to jeden z „najlepszych” wyników w skali 16 województw, 5 proc. wyższy od średniej krajowej. Ale o tym marszałek nie wspomniał

– były też „sympatyczne paradoksy”. Np. małżonka Marka Mazura, przewodniczącego sejmiku z PSL, rzuciła karierę dyrektorki Miejskiej i Powiatowej Biblioteki w Opocznie by zostać bibliotekarką w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. J. Piłsudskiego. Po prostu wygrała konkurs. Cóż, powroty do ideałów pracy u podstaw zawsze trzeba cenić.

Był to zatem rok okrutnych paradoksów, przykłady można by mnożyć, choć nie był rokiem wyborczym. Wyborczy właśnie przed nami. Będzie jak teatr absurdu Hermanna Hessego, do którego „wejście kosztuje rozum”. A zatem owocnego impregnowania mózgów ironią i sarkazmem w Nowym Roku życzę… A Łodzi rozwodu z paradoksem.

Komentarze (4):

  1. Avatar
    aa

    Największy absurd: DŁ wczoraj wraz z życzeniami zachęcał do komentowania na forum i aktywnego uczestnictwa. Dziś połowa forów ocenzurowana.

  2. Pingback: payday loans toronto

  3. Pingback: direct payday loans without direct deposit from employer lender

  4. Pingback: drugrehabcentershotline.com alcohol rehab centers

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.