Biernatyzacja przez małe „b”

Kategorie: Blog Marcina Dardy

Popłoch w Łódzkim Zespole Parlamentarnym. Jego nowy boss, czyli niezrzeszony poseł John Godson poza posłami PiS, SLD, PSL, RP i SP do dyspozycji ma już tylko duet posłów PO. Kto spłoszył pozostałych
wybrańców narodu z Platformy?

Godson, który ten zespół wymyślił, chciał żeby pokierował nim któryś z byłych ministrów z Łodzi. Jako, że Cezary Grabarczyk odmówił, zgodził się Krzysztof Kwiatkowski, który w każdych okolicznościach lubi być szefem. Traf chciał,że gdy dwa lata temu postawiłem tezę, że Grabarczyk nie chciał wejść do ŁZP, bo tam show kradłby mu Kwiatkowski, Godson zaprotestował. „Panie redaktorze – mówił – nie ma co szukać drugiego dna. Pan Cezary jest wicemarszałkiem, który podpisał się z ramienia prezydium Sejmu pod decyzją powołującą nasz zespół. Nie mógł do niego przystąpić”. Godson wtedy mnie swoją naiwnością rozbrajał, jakby nie wiedział, że oprócz Grabarczyka jest jeszcze czterech wicemarszałków oraz marszałkini i skoro to taki konflikt interesów, to kwit mógłby podpisać każdy z nich, gdyby tylko pan Cezary chciał w tym zespole być… A była w nim większość parlamentarzystów z Łódzkiego i prawie wszyscy z PO.

Pierwszy z przytupem wyskoczył z niego senator Maciej Grubski mówiąc coś w stylu, że to zespół gwiazdorstwa Krzysztofa Kwiatkowskiego, a Kwiatkowski mąci i chce wysadzić ze stołka prezydentkę Zdanowską. Dziś z PO działa w nim już mało kto. Godson powiada, że to skutek jątrzenia Andrzeja Biernata, barona Platformy w regionie łódzkim, który wydał jakieś „instrukcje”. Jeśli się Godson nie myli, łatwo teraz sprawdzić, kto się Biernata słucha, a kto przed nim nie pęka. Tego samego dnia z ŁZP wypisali się poza Biernatem Agnieszka Hanajczyk, Małgorzata Niemczyk, Dorota Rutkowska i Cezary Tomczyk. Ale PO widać nie do końca jest zbiernatyzowana, lub to dopiero biernatyzacja przez małe „b”. Nie wymiękła Elżbieta Radziszewska, Artur Dunin i dwójka senatorów: Ryszard Bonisławski i Andrzej Owczarek. Bonisławski nie należy do PO, Owczarek ma silną pozycję, a Radziszewska spory kłopot z przyjmowaniu wszelkich instrukcji, jeśli akurat nie płyną z niebios. Dunin może się stawiać, bo tak czy siak z Biernatem pod górkę ma od dawna i miał będzie. Ale to i tak nowość. Bo kto wiedział, że jak Biernat nie może kogoś wyrzucić, to zabiera zabawki i sam odchodzi?

Inna sprawa, ile ten zespół może…. Kwiatkowski chwalił się, że to dzięki niemu np. odwołano szefa NFZ w Łodzi. Pytanie tylko co to znaczy „niemu”: zespołowi czy Kwiatkowskiemu? Bo teraz problem jest też taki, że Godsona najpierw wybrano bossem ŁZP, a chwilę potem boss wyszedł przed kamery by ogłosić, że odchodzi z PO. No i teraz opozycja gada, że skoro za Godsonem nie stoi PO, to co ten facet może załatwić dla regionu? Ktoś rzucił nawet żart, że to będzie zespół D… No nieważne, to był durny żart.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.