Student studentowi wilkiem i zawrotne tempo Temidy

Kategorie: blog

To był proces w iście amerykańskim stylu. Chodzi o zawrotne  tempo, bowiem bardzo rzadko zdarza się w Łodzi, aby proces  karny zaczął się i skończył tego samego dnia.

A tak się stało w łódzkim Sądzie Okręgowym w przypadku 21-letniego Daniela S., który potłuczoną butelką, tzw. tulipanem, zaatakował i obrabował przechodnia. Do napadu doszło podczas tegorocznych juwenaliów na osiedlu studenckim Lumumbowo w Łodzi. Oskarżony przyznał się do winy i został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Co znamienne, w momencie zdarzenia napastnik i napadnięty byli studentami. A to oznacza upadek obyczajów wśród braci studenckiej. Kiedyś nie do pomyślenia było, aby żak żakowi – niczym podrzędny rzezimieszek – machał przed nosem „tulipanem” i żądał pieniędzy. Wprawdzie student-oprych  tłumaczył się w śledztwie, że był po paru głębszych, coś mu odbiło i chciał zaimponować koleżance, ale mnie nie przekonał. Ongiś też bywały juwenalia na „Lumumbowie”  i studenci za kołnierz nie wylewali. Kto nie pamięta tych czasów może sięgnąć po wywiady prasowe Krzysztofa Skiby, w których między wierszami trunek leje się strumieniami. 
A mimo to „tulipany” nie były w użyciu.

I jeszcze ciekawostka. Jako publiczność na rozprawie Daniela S. pojawili się studenci Wydziału Prawa UŁ. Czy ich obecność zdopingowała skład orzekający do poprowadzenia procesu po amerykańsku, czyli szybko i sprawnie? Nie wiem. Jeśli jednak tak było, to chciałbym, aby studenci częściej zaglądali do gmachu Temidy. Najlepiej codziennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *