Kiedy wpadną bandyci z „Uroczyska”, którzy napadli na komendanta?

Kategorie: blog

Jestem zaniepokojony. Policjanci wciąż nie schwytali bandytów, którzy pobili i obrabowali Pawła Zarychtę, komendanta policji powiatowej w Pabianicach, podczas przejażdżki rowerowej na tzw. Uroczysku w pobliżu lotniska w Łodzi na Lublinku.

Mój niepokój bierze się stąd, że jeśli stróże prawa nie mogą wytropić sprawców napadu na prominentnego funkcjonariusza, to co dopiero mówić o przypadkach, gdy ofiarą napastników pada przeciętny Jan Kowalski. Policjanci zapewne postawili sobie za punkt honoru, aby schwytać prześladowców komendanta. I stają na głowie, aby ich namierzyć i pochwycić. I wcale im się nie dziwię.

Chciałbym jednak, aby z podobnym zaangażowaniem ścigali złoczyńców, którzy na Polesiu skatowali  Kowalskiego, na Bałutach obrabowali Malinowskiego, zaś w Śródmieściu wybili zęby Nowakowi. Niestety, moja wiara, że sprawcy takich napadów nie unikną ławy oskarżonych maleje. A to dlatego, że bandyci z „Uroczyska” wciąż są na wolności i wkrótce mogą dopaść kolejną ofiarę.

Paweł Zarychta jechał na rowerze po cywilu i raczej nic nie wskazuje na to, że spotkała go zemsta ze strony oprychów, którym kiedyś zaszedł za skórę. A to oznacza, że na malowniczym „Uroczysku” z lasem i stawem, które upodobali sobie cykliści z różnych stron miasta, znów może dojść do brutalnego napadu.

Aby rozwiać obawy i przeciąć spekulacje pozostaje tylko jedno rozwiązanie: ująć sprawców napadu na „Uroczysku”. A więc śledczy – do dzieła!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *