Archiwa tagu: ostry dyżur

Od rana sprawdzam kilka razy pogodę, musi się udać. Przede mną kilka dni podróży, ale w takiej chwili nie mogę Magdy zostawić samej. O 12:00 „show time” na amerykańskim helipadzie.- sprawdzenie obecności i bagażu.

Pierwsza informacja podnosi trochę ciśnienie – polski łącznikowy mówi, że nie polecę, bo „Foresty”  (nieco uszczypliwe określenie z US Army J) maja komplet na Blackhawki i Chinooki. Na helipadzie zjawił się Jasiu „Johnny” polski pilot z siedemnastek. Mimo fatalnej pogody przyszedł mnie pożegnać – to się nazywa więź. Taki drobny gest, ale zrozumie to ktoś, kto był na misji. Czekam cierpliwie godzinę, ale niestety informacja się potwierdza. „Foresty” polecieli. Wróciłem do campu, bo jest kurewsko zimno. Czytaj dalej

Na połowę stycznia planowany jest poród wnuczki, tymczasem Informacja od córki Madzi, nie jest dobra;  Hanusia nie za bardzo chce się odwrócić. Wynik ostatniego USG nie jest optymistyczny; waga oko 2300 trochę cienka ta wydra, ułożenie pośladkowe; cięcie wisi w powietrzu. Muszę być w kraju w tym czasie, żeby „skały s…y”. Przerywamy wojnę i załatwiam wylot do kraju