Jest git :)

Kategorie: Blog Asi

Moi Drodzy Czytelnicy, brak wiadomości to dobra wiadomość. Jak więc widzicie, w mnie wszystko w najlepszym porządku.

Oznacza to, że kontrola moich podrobów nie wykazała nic niepokojącego, rozkoszuję się letnimi smakami i widokami, łapię każdą chwilę i zapomniałam, że chorowałam na raka. Tak szybko zapomina się to co złe, tak jest skonstruowany nasz umysł, tak ma być. Widzę już efekty stosowania wspomnianej kiedyś odżywki do rzęs, mmmmm…. Polecam wszystkim po chemio i tym bez chemio, radziłabym wcześniej wypróbować np. w gabinecie kosmetycznym, bo może powodować uczulenia i szkoda wyrzucić kasę w błoto. Diagnostyka genetyczna rodzinki trwa, jest nas mutantów BRCA1 coraz więcej. No cóż, w grupie siła, może tak należy do tego podejść. Ostatnia rzecz jaką muszę zrobić, to poddać się obustronnej mastektomii. To radosne wydarzenie nastąpi jesienią, a póki co, doktory drapią się po głowach jak to zrobić, żeby było najlepiej, najładniej i najbezpieczniej. Nie myślę na razie o tym, zostawiam temat na później, bo samo pomyślenie przyprawia mnie o mdłości. Jak mówi moja znakomita koleżanka, „Przyjdzie dzień, będzie rada.” Obiecuję podzielić się z Wami swoimi wątpliwościami, odczuciami i wszystkim co związane jest z zabiegiem, kiedy nadejdzie na to czas. Na razie oswajam temat. Jest trudny, wierzcie mi.

A co u Sis? Tankuje dragi, zostało jej jeszcze 9 tygodni. Jeśli ktoś mówi, że ja jestem dzielna, to powinien poznać Sis. Ta dopiero ma Power! A jeszcze nie dawno mówiła, że mnie podziwia, że ona nie dałaby rady, z przerażeniem patrzyła na moją łysą głowę. A teraz co? Zrzuca turban gdy jej za gorąco i odważnie patrzy ludziom w oczy. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych i nie do załatwienia. Popyla w butach na obcasach od szpitala do szpitala, jeździ bus pasem bez mandatów i parkuje w niedozwolonych miejscach pokazując środkowy palec. Problemy sypią się jej na głowę jeden za drugim, a mimo to ma uśmiech od ucha do ucha. Taka z niej dżaga! Nawet na wizycie u bioenergoterapeuty parskała śmiechem, wyglądało na to, że ma więcej energii niż on hi hi. Cóż… chemia doda ci skrzyyydeeeł! 😉

woman

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.