Miesięczne archiwum: Luty 2014

Pigmentacja

Kategorie: Blog Asi

Oto fragment wywiadu z Małgosią. Poczytajcie.

„Pigmentacja medyczna (odtwórcza) otoczki i sutka.

W ostatnim czasie  coraz więcej mówi się i pisze na temat leczenia, profilaktyki, wczesnego wykrywania chorób nowotworowych. I słusznie. Na szczęście również coraz więcej uwagi poświęca się powrotowi do wyglądu sprzed choroby. Jeszcze do niedawna, był to temat rzadko poruszany. O wyglądzie zewnętrznym w obliczu śmiertelnej choroby właściwe nie wypadało mówić. Najważniejsze, żeby  wyzdrowieć, albo jak najdłużej utrzymać się przy życiu. Jednakże wygląd zewnętrzny, ma olbrzymie znaczenie jeśli chodzi o jakość życia po i w czasie choroby nowotworowej. Obecnie kobiety, którym amputowano pierś z powodu raka coraz częściej decydują się na zabiegi odtwórcze. Ba, coraz częściej idą w ślady Angeliny Jolie i decydują się na profilaktyczną mastektomię. Często po takich zabiegach piersi pozbawione są brodawki i otoczki (tzw. ślepe piersi). Postanowiliśmy spojrzeć na rekonstrukcję piersi od strony estetycznej i zgłębić temat odtwarzania brodawek sutkowych. Okazało się, że nie tylko lekarze się tym zajmują. Pani Małgorzata Boroń artysta plastyk posiadająca własną klinikę w Łodzi Boroń Permanentne Piękno zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań.

Czym jest rekonstrukcja brodawek dla kobiet po przebytej chorobie nowotworowej?

Rekonstrukcja brodawki piersiowej jest zabiegiem wykonywanym po mastektomii i rekonstrukcji piersi, stosowanych w leczeniu raka piersi. Uzupełnia ona wygląd chirurgicznie odtworzonej piersi i sprawia, że jest ona tak naturalna, jak to tylko możliwe. Przy obecnym rozwoju medycyny, odtwarzane piersi coraz bardziej przypominają wyglądem anatomiczne gruczoły sutkowe, a rekonstrukcja brodawki piersiowej nadaje im najbardziej naturalny efekt, jaki można osiągnąć po amputacji piersi. Coraz więcej kobiet decyduje się na zabiegi odtwórcze po przebytym leczeniu onkologicznym. Pozwala to na odzyskanie utraconej kobiecości, często pomaga w odzyskaniu wiary w siebie i zaakceptowaniu nowego „ja”. Zabiegi rekonstrukcyjne przestały być już traktowane jako temat tabu czy fanaberia, są refundowane przez NFZ i stanowią kolejny etap leczenia.

W jaki sposób w Pani gabinecie można odtworzyć brodawki sutkowe?

Dzięki zastosowaniu metody paramedycznego makijażu permanentnego po operacji rekonstrukcji piersi , możemy uzyskać bardzo naturalny wygląd piersi tworząc realistyczną iluzję otoczki brodawki .

Czy Pani klientkami są tylko kobiety po przebytym raku piersi?

Nie tylko. Tego typu zabieg jest również przewidziany dla osób cierpiących na blaknięcie koloru brodawek lub ich nieregularny kształt . Brodawki mogą zostać skorygowane w celu stworzenia bardziej naturalnego i perfekcyjnego wyglądu piersi.

Pytanie kluczowe, kto powinien takie zabiegi wykonywać?

W ostatnim czasie pojawiło się na rynku wiele gabinetów oferujących wykonanie makijażu permanentnego, w tym również brodawek sutkowych. Warto zwrócić uwagę, jakie kwalifikacje posiada osoba uprawniona do wykonania tego zbiegu. Pamiętajmy, że odtworzenie brodawki sutkowej bywa często zwieńczeniem wielomiesięcznej pracy chirurga, symboliczną „wisienką na torcie”. Należy więc podjąć świadomą i odpowiedzialną decyzję, czy oddamy się w ręce osoby, która odbyła tylko kurs makijażu permanentnego, czy może wybierzemy osobę, która posiada również dyplom Akademii Sztuk Pięknych, a co za tym idzie, cechuje się zdolnościami plastycznymi. Czuję się w obowiązku wspomnieć, że do mojego gabinetu  często trafiają klientki, które zostały wręcz oszpecone przez nieprofesjonalnie wykonane zabiegi.

Jakie duże  jest zainteresowanie kobiet zabiegami odtwórczymi brodawek?

Temat rekonstrukcji brodawki stał się bardzo medialny, więc coraz częściej do naszych gabinetów trafiają kobiety chcące wykonać sobie taki zabieg. Pojawiają się również kobiety, chociażby z chęcią podkreślenia otoczki brodawki, aby wyglądała jędrnej, młodziej.

Potrafi Pani „odmłodzić” piersi ?

Odmłodzić wizualnie. Takiego efektu oczekują kobiety zdrowe, chcące jedynie podkreślić swoje piersi, by ładniej się prezentowały. Z wiekiem kolor otoczki brodawki zanika. Dzięki pigmentacji medycznej, można wizualnie odtworzyć brodawkę sutkową lub wzmocnić jej kolor poprzez dobór pigmentu o odpowiednio dobranym odcieniu, a także powiększyć lub zmniejszyć kształt i kolor brodawek istniejących.

Co chciałaby Pani powiedzieć kobietom, które rozważają możliwość poddania się zabiegowi pigmentacji medycznej?

Zarówno kobiety zdrowe, jak również te, które przebyły leczenie onkologiczne mają  obecnie możliwość skorzystania z usług gabinetów kosmetycznych, które pomagają odzyskać piękny wygląd. Warto z tej szansy skorzystać. Kluczem do osiągnięcia zadowalającego efektu jest przemyślane wybranie osoby, której powierzymy swoje ciało. Nie może ona być przypadkowa. Poczucie piękna i estetyki, „zmysł plastyczny” to cechy, na które powinnyśmy zwrócić uwagę. Nie wystarczy zdobycie certyfikatu potwierdzającego umiejętność prawidłowego wykonania makijażu permanentnego. Osoba patrząca na potencjalną klientkę powinna umieć uchwycić i wydobyć z niej piękno. Potraktować ją jak dzieło sztuki. Wtedy najprawdopodobniej obie strony będą usatysfakcjonowane efektem pracy. Szukajmy więc ludzi, którzy oprócz „twardych” kwalifikacji, czyli certyfikatów, posiadają również duszę artysty. Wtedy będą mogli w swojej pracy  wykorzystać  dar, który jest niezastąpiony w walce o piękno kobiet zdrowych, oraz tych ciężko doświadczonych przez los.”

I co wy na to?

No dobra. Wytłumaczę po raz kolejny. Co prawda moja cierpliwość ma granice, ale ja na szczęście mam poczucie misji do spełnienia. Więc wytłumaczę tym, którzy są bezpośrednio zainteresowani tematem, oraz tym, którzy zadają mi kretyńskie pytania, co jeszcze zamierzam sobie obciąć.

Po pierwsze, bez wskazań medycznych nie można sobie obciąć zdrowych narządów tak dla fantazji. Wskazaniem jest stwierdzenie mutacji genu BRCA1, BRCA2. I dla zainteresowanej osoby (np. mnie) lepiej by było, gdyby mutację odnaleziono i udokumentowano to stosownym kwitem. Bo wtedy jest otwarta droga do działań i można podejmować decyzje. Czasem bywa tak, że genetyk mówi, że mutacja jest z pewnością, ale niestety nie można jej znaleźć. Wtedy dupa. Teoretycznie wskazania do zabiegów profilaktycznych są, w praktyce żaden lekarz nie tknie nawet pogrzebaczem. U kobiet posiadających mutację prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi wzrasta wraz z wiekiem, oraz wzrasta u tych, które raz już chorowały. Gdybym rok temu miała  takie wyniki badań genetycznych jak dziś, o zabiegu oszczędzającym w ogóle nie byłoby mowy. Trudno, lepiej późno niż wcale. Lekarz usunął raka, nie gen. Gen pozostał i cały czas „działa”. Lekarze są jednomyślni i bezlitośni „Jak pani chce, ale najprawdopodobniej wróci pani niebawem z rakiem jajnika”. Mowy nie ma! A że osteoporoza? Trudno. Póki co na osteoporozę się nie umiera, na raka tak. Decyzja zapadła, żegnam się z moimi jajnikami. Ale! Kto pyta nie błądzi. Stwierdziłam, że niekoniecznie chcę się poddać rozkrajaniu brzucha. Odbyłam więc kolejną konsultację, tym razem za kasę i otrzymałam skierowanie na zabieg metodą laparoskopii. Czy mądrze zrobiłam się okaże, zdania są podzielone. Przyjmujemy się z koleżanką (bo ona ma to sama do zrobienia) do szpitala z początkiem kwietnia. Pewnikiem jakieś wińsko na oddział przemycimy i będzie wesoło. Tylko ciiiiii 😉  W ramach przygotowania się do lansu na ginekologii, zafundowałam sobie permanentne kreski. Ostrzegam przed robieniem tego w niesprawdzonych gabinetach. Moja Cudotwórczyni jest artysta plastyk z wykształcenia i naprawdę wie co robi. Polecam. Boli to co prawda, ale tylko kilka minut, bo jest sprawna niebywale i długo nie dziubie. Rachu ciachu i po strachu! Sis druga w kolejce, a co! Kto jeśli nie my. To tyle na razie w temacie zabiegów różnistych  dla zdrowia i urody. Ale to dopiero początek hi hi.

Byłam dziś na komisji. Lekarz orzecznik orzekł, żem niepełnosprawna w stopniu umiarkowanym. Co za tym idzie, nie wolno mi myć okien, sprzątać, targać siatek z zakupami. Ale za to mogę parkować za darmo w miejscach niedozwolonych, trwonić bezkarnie ciężko zarobione pieniądze męża na SPA i ciuchy oraz spijać drinki z koleżankami 😉 . Jeszcze tylko załatwię stosowne dokumenty i hulaj dusza!

Na zakończenie powiem jeszcze, że wcale nie jestem zachłyśnięta amerykańskimi zwyczajami.  Wkurza mnie żarcie hamburgerów i halloween, zastanawiam się kiedy zaczniemy spożywać rodzinnie indyki… ale Walentyki im się udały! Nam też. Wpadli znajomi na wspólne grilowanie (na elektrycznym grilu), nawet do Bosmana przyszła koleżanka Moli. Było przepyszne ciasto w kształcie serca i opowieści dziwnej treści do 3 nad ranem. Simpatiko 🙂

No to kochani miłego weekendu. Odkąd pracuję, znowu dostrzegam jego uroki  🙂

Wszystkim zaniepokojonym oznajmiam, że żyjem i mam się świetnie.

Ciekawe czy ten, który wymyślił Prozac dostał Nobla? Nie wiem, muszę to sprawdzić, ale moim zdaniem powinien.

Wiosna idzie. Chociaż samochód ubełtany w pośniegowym błocie, a na trawniku rozmięknięte psie kupy, czuć wyraźnie, że idzie ku lepszemu. Ptaki śpiewają obłędnie bladym świtem i dzień już jest dłuższy.

Patrzę w lustro. Mandolina odrosła, że hej, nie przypominam już przechodzonej pankówy. Rzęsy… no no, wystarczy się podrasować dobrym tuszem i już mogę posyłać zalotne spojrzenia. Ale cóż to ? Oczy przecieram i nie wierzę! Zęby jadowe mi rosną! Sssssss! Pewnie za sprawą obcowania ze szpitalną ( i poza szpitalną) rzeczywistością. Leżymy z Sis w wyrze, spijamy kawusię i czytamy materiały edukacyjne dla Amazonek. W materiałach napisano, że należy dołożyć wszelkich starań, żeby oszczędzić partnerowi oglądania siebie bez cycka, nawet w nocy nosić protezę. Serio. Tak napisano, albo my po polsku nie kumamy. Ciekawe kto wypisuje takie brednie? Hmmm…. To ja może wyjaśnię młodszemu pokoleniu w szczególności, bo starsze pewnie już wie w czym rzecz. Otóż. Drogie Panie Amazonki, obecne, przyszłe i niedoszłe. Jeśli wasz partner rzuci ręcznik, z powodu, że nie może biedak znieść waszego widoku bez cycka, to kij mu w oko i krzyż na drogę. Mało tego. Jeśli, któraś dostanie na Walentynki książkę z serii „Jak schudnąć z Ewą Chodakońską” należy darczyńcę odprawić w trybie natychmiastowym. Podobnie, jeśli zaoferuje wam operację plastyczną po urodzeniu dzieci. Nic mądrego z tego związku nie wyniknie, ewentualnie pierdzenie pod jedną kołdrą, płacz i zgrzytanie pochwy. Nie pomoże robienie obiadków z trzech dań, pastowanie butów i zwisanie nago z żyrandola. Taki lajf i nic na to nie poradzę. Możecie nie wierzyć i sprawdzić same, powodzenia! Tyle  edukacji z przygotowania do życia w rodzinie.

Nabyłam kolejne doświadczenie medyczne. Konsultację z bardzo fachowym konsultantem.  Póki co, fachowość przejawiała się  kamienną twarzą i brakiem komunikacji z pacjentką(czyli mną). Z jednej strony się nie dziwię, nie ma co gadać za dużo z onkologicznymi pacjentkami, bo baby gotowe się rozkleić, rozpłakać, zawisnąć na szyli i splamić tuszem do rzęs nieskazitelnie biały fartuch. Jestem przekonana, że mój Anioł Stróż ma w zapasie co najmniej 10 fartuchów na zmianę :). No więc konsultant rzekł, że ma być tak i tak jego zdaniem, ale on wcale nie musi tego robić, decyzja należy do mnie. Tyle, że ja już dawno zdecydowałam. Pfff… wielkie co, wypatroszyć kolejną pacjentkę jak kurczaka. Narządy rozrodcze mają określone zadanie do spełnienia, spełniły, bardzo proszę won! No przecież wiem! Jednakże jestem emocjonalnie związana z moją maciczką, w końcu urosły w niej dwie piękne córki. Ale to nie był mądry argument. Moje emocjonalne dyrdymały kontra życie. W końcu kocham życie… Nie pomogło łykanie łez i spojrzenie spaniela, żadnego dobrego słowa. Żadnego. Nie to nie. Liczę na fachowość chirurgiczną, w końcu nie do psychologa poszłam. Niech facet zrobi co ma zrobić, byle dobrze, a na pocieszanie umówię się z przyjaciółką. Albo mężem, bo gadzina ma w tej kwestii takie poczucie humoru, że wyrywa mnie z kapci! Pozdrawiam wszystkie mutantki BRCA1, strzała!